Zdjęcia
Uczę
się Twoich zdjęć na pamięć
Widziałem
je setki razy
Każdy
szczegół, piksel po pikselu
Rejestruje
je niczym numizmatyk
Wyglądasz
inaczej
Twój
uśmiech mnie zniewala
Twoje
błyszczące oczy wprawiają me serce w drgania
Patrzę
na Ciebie jak na bogini
Dziwię
się jak mogłem żyć obok Ciebie
tak
zwyczajnie, bez ciągłego zachwytu.
Stałem
się niewolnikiem twojego obrazu
Noszę
go w głowie niczym totem czy fetysz
Ja
taki racjonalny i samoświadomy
Zakochałem
się w Tobie na nowo
Jak
szczeniak jakiś, Werter
z
całą tą sentymentalną karuzelą uczuć
a
nierzadko i kiczu
Patrzę
i czekam
Gotowy
na rozkazy i najwyższe poświęcenia dla mojej Pani
Ty
jednak milczysz
I
uśmiechasz się tajemniczo
jak
na tym zdjęciu z kubkiem w dłoni
Uśmiechasz
się z takim spokojem
Choć
czekała nas najwyższa przełęcz
Uśmiechasz
się, ufając, że nas tam wprowadzę
Zawiodłem,
tak
strasznie zawiodłem.
Wybacz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz