niedziela, 30 października 2016

Noc bez gwiazd

Noc bez gwiazd

Spadło niebo pełne gwiazd
A wśród nich ta najcenniejsza: moja
Zawsze gotowa
Odważna i uparta
Dawała światło i ciepło
Nie oczekując niczego w zamian
Była, żyła, tak pięknie świeciła!
Specjalnie dla mnie, zawsze przy mnie
Teraz zapadła noc
Czarna niczym smoła
Ciemno, pusto, głucho, zimno
Gdzie się podział ten żar?
Kojący zmysły blask?
Kto wyznaczy szlak?
Kto pokaże ślad?
Zostałem sam
Bez nadziei na tam
Tu i teraz
Pośrodku niczego
Chwiejący się niczym pijany drwal
Patrzę w dal
i wypełnia mnie głęboki żal
bo gasnę sam
bez nadziei na zagojenie ran
Tak bardzo sam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz