Pomarańczowe lilie
Byłem na Twoim grobie
Jak strasznie to brzmi!
To nie jest miejsce dla Ciebie
Nie pasujesz tam
Ty, radosna, pełna życia
Otoczona tym smutkiem,
żalem i starością
Szukałem Cię wszędzie
Nigdzie nie znalazłem
Mówią, że teraz tam mieszkasz
Nie tak miało być
Przecież chciałaś zamieszkać ze mną
Tak bardzo chciałaś ...
Uczę się łączyć to miejsce z Tobą
Nie mam innego
Kupiłem Ci kwiaty
Wybrałem lilie,
a może one wybrały mnie
Pomarańczowe
Mało praktyczny prezent
Jutro już ich nie będzie
Odejdą jak Ty
Zawsze byłem taki pragmatyczny
Nie miałem zaufania do gestów
Liczyły się czyny,
wymierne działania
Teraz zostały tylko gesty
I słowa
Rozmawiałem z Tobą
Milczałaś
Głos mi się łamał
Taki elokwentny zawsze
A tu bełkot
Tyle chciałbym Ci powiedzieć
Tak bardzo chciałbym znowu usłyszeć
Twój głos
Pośmiać się wspólnie po raz ostatni
Czy Ty w ogóle lubisz lilie?
Dlaczego Twój grób tak głośno
milczy?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz