Nokaut
Siedzę
sam w pustym pokoju
Smutek
wypełnia go po brzegi
Jest
niczym morze
Olbrzymi,
przytłaczający
Fale
uderzają mnie rytmicznie
Zadają
ciosy niczym wytrawny bokser
Nie
trzymam gardy
Nie
umiem, nie chcę
Czuje
się bezradny,
Złamany,
otępiały
Jestem
zmęczony
Niech
bije
Tak,
poddałem się
Jestem
bez formy
Maratońska
ściana
W
zasadzie już na kolanach
Która
to runda, ile jeszcze?
Niech
odliczają...
Ala
nie patrz!
Odejdź
proszę!
Tak,
to ja
Naprawdę
ja?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz