Czekając na jutro
Myślisz, że to kontrolujesz?
Tak się przynajmniej zachowujesz
Robisz plany, starasz się
Przygotowujesz się na jutro
Czekasz...
Czekasz, ale na co?
Na szczeście, na spełnienie
Widzisz je na horyzoncie,
Majaczy niczym meta na biegu
Pamiętaj,
to nie ty ustawiasz metę
to nie ty organizujesz te zawody
Tak, ty je biegniesz
Swoim tempem, w swoim stylu
A może tylko ci się wydaje?
Może to tylko przyzwyczajenie
automatyzm życia ci każe
Nie pytaj czy trasa ma atest
Życie nie ma
Ty nie masz
A skoro masz tylko ten bieg
mety nie widać
Zwolnij, rozejrzyj sie
Uspokój oddech
Sprawdź czy obok kogoś nie ma
i zadaj sobie pytanie:
Czy to jest naprawdę właściwe tempo?
Czy ja potrafię tak biec do końca?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz