Pierwsza,
ostatnia jesień
Nadeszła
jesień
Pierwsza
jesień bez Ciebie
Grzałem
się w słońcu
które
coraz rzadziej nas odwiedza
i
podziwiałem kolory
Uczę
się rozpoznawać je na nowo
stałem
się daltonistą
odeszłaś
wraz z nimi
Ty
zawsze otoczona żywą barwą
zawstydzająca
kwiaty wkoło
Nadeszła
jesień
Niebo
chodzi na szaro
Trawa
już nie rośnie
Drzewa
pożegnały liście
Zegar
życia tyka dalej
Nie
dla wszystkich tak samo
w
moim wskazówki chodzą do tyłu
Żyje
wspomnieniami
Utknąłem
na mieliźnie pamięci
Rozdrapuje
stare rany
Tworze
nowe
Wymyślam
sposoby by Cię uszczęśliwić
Wiem,
kompensacja
Dręczą
mnie spalone okazje,
Powiedz
jak reanimować naszą radość?
Czy
ta jesień się kiedyś skończy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz