niedziela, 30 października 2016

Proces

Proces

Stoje z boku i spoglądam przejęty
Patrzę na nas, na Ciebie, na siebie
na to co się stało
i ogarnia mnie ciągle to samo
To nie możesz być Ty
to nie mogę być ja
To nie może być to
Nie chodzi o wiarę
ale o autoryzację,
a może lepiej kapitulację
o uprawomocnienie wyroku
skazany, ukarany,
ale za co?
Kogo wina, moja, Twoja?
I skąd ta kara?
Tak wysoka i okrutna
Niewspółmierna?
Nie, to za mało.
Gdzie ten sędzia?
Czyj to proces?
Wnosze o apelację
Mogę się przyznać
Tylko do czego?
O co mnie oskarżacie?
W co wy gracie?
Tak przyznaje,
żyć chcieliśmy,
Ona, ja, we dwoje
Jeśli to zbrodnia
każdy winny
Czemu zatem, ona?
Inni też zapłacą?
To ma być pocieszenie?
Wasza mowa końcowa?
To ja was oskarżam
Wasza zbrodnia, nie moja!
System niesprawiedliwości


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz